Karpacz - Karpacz-spontan

Ta decyzja zapadła spontanicznie. Postanowiliśmy, że jedziemy na narty do Karpacza. Co prawda Lola w Szklarskiej jest lepszą nartostradą, ale Karpacz się podobał bardziej naszym znajomym. Za ich namową złożyliśmy rezerwację w pensjonacie
Karpacz i już pakowaliśmy się do samochodu. Ta Złotówka też jest dość dobra - objaśniali nam znajomi walory trasy narciarskiej w Karpaczu. Nasz pensjonat był już trochę wysłużony, ale czego można chcieć więcej gdy jest schludno, ciepło i personel uprzejmy. A przecież i tak w pokojach nie siedzieliśmy. Jeden dzień zrobiliśmy przerwę, by z tutejszym biurem turystycznym zrobić wypad na drugą stronę gór do Czech, do tzw. Skalnego Miasta. Przez cały czas oddawaliśmy się białemu szaleństwu. Jako baza narciarska jest to miejsce o doskonałej infrastrukturze. Są różne wyciągi, na prawie każdym rogu wypożyczalnie sprzętu narciarskiego. Możliwości płatności też urozmaicone - najbardziej opłacają się karnety. Nie widzieliśmy tylko ski-busów, tak powszechnych w Austrii. Pobyt należy zaliczyć do forsownych, po powrocie do domu przyda się nam wypoczynek.
Warto również zobaczyć: