Rewal - Hobby w Rewalu.

Każdy wolny weekend spędzam w Rewalu. Przechodzę na wysoki niezalesiony klif między Rewalem, a Trzęsaczem. Tam rozkładam moje bajtle. Jestem fanatykiem paraglajdów. Gdy mam kilka dni wolnych to jadę w góry, a gdy tylko weekend to niemal zawsze jadę do Rewala do którego z Gryfic mam na rzut kamieniem. Rewal ma doskonałe warunki wietrzne. W sytuacji, gdy muszę nagle lądować, a nie jest to szczyt sezonu, to miejsca na plaży mam mnóstwo. Zawsze też lepiej spaść na piasek niż na skały. Czasem, gdy wiatr jest nieodpowiedni, lubię pokłusować w tutejszych aromatycznych sosnowych lasach. Kłusuję dzięki pomocy Pana Bogdana Siwaka z Gospodarstwa Agroturystycznego 'Koński Kierat z Rewala. Z kłusowaniem jest tak, że ja jeżdżę konno kłusem i nie mam nic wspólnego z przestępcami. Czasem, gdy nie wracam na noc do domu idę do dyskoteki Kalifornia lub Laguna i dzieje się tak tylko, jeśli kogoś mam na oku.
Rewal zawsze jest mi najbliższy na weekendy związane z moim hobby i nie tylko.
Warto również zobaczyć: